Wiadomości
27 czerwca 2026Żar z nieba nad Wielkopolską. Czy padnie historyczny rekord ciepła?
Przed nami prawdopodobnie najgorętsze dni w historii polskiej meteorologii. Aktualne prognozy na ostatni weekend czerwca wskazują, że temperatura w zachodniej Polsce może przekroczyć 40 stopni Celsjusza, co oznaczałoby pobicie rekordów ustanowionych ponad sto lat temu. Sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że to właśnie w naszym regionie przed laty notowano jedne z najwyższych wartości w historii kraju.
Wielkopolska na mapie ekstremalnych upałów
Choć oficjalny rekord Polski (40,2°C) odnotowano w 1921 roku w Prószkowie na Opolszczyźnie, miejscowość ta znajdowała się wówczas w granicach Niemiec. Jeśli weźmiemy pod uwagę terytorium ówczesnej Polski, najwyższą oficjalnie uznaną temperaturę zmierzono właśnie w Wielkopolsce – w Zbiersku (powiat kaliski), gdzie 29 lipca 1921 roku słupki rtęci pokazały równe 40,0°C.
Historyczna fala upałów z lipca 1921 roku wyjątkowo mocno doświadczyła nasz region. Oto najwyższe odnotowane wówczas i w późniejszych latach temperatury w wielkopolskich miejscowościach:
• Zbiersk: 40,0°C (29 lipca 1921 r.).
• Pętkowo (k. Środy Wlkp.): 39,6°C (29 lipca 1921 r.).
• Poznań: 38,7°C (29 lipca 1921 r.).
• Koło: 38,4°C (21 lipca 1998 r.).
• Wielichowo (powiat kościański): 38,3°C (8 sierpnia 2015 r.).
• Krzyż: 38,3°C (8 sierpnia 2015 r.).
• Zbąszyń: 38,3°C (11 lipca 1959 r.).
• Gorzyń: 38,2°C (21 lipca 1998 r.).
• Kalisz: 38,0°C (10 sierpnia 1992 r.).
• Kórnik: 38,0°C (26 czerwca 2019 r.).
Warto dodać, że nasz region bije nie tylko rekordy ciepła – Poznań i Gniezno figurują w statystykach jako miejsca o najniższych rocznych opadach (odpowiednio 275 mm i 282 mm w 1982 roku), co potęguje dotkliwość letnich susz.
Czy czeka nas powtórka z 1921 roku?
Synoptycy alarmują, że obecna sytuacja baryczna – rozległy wyż i napływ gorącego powietrza znad północnej Afryki – łudząco przypomina warunki z morderczego lata 1921 roku. Już w niedzielę w zachodniej części kraju prognozowane jest nawet 39-41°C, co stwarza realną szansę na ustanowienie nowego, absolutnego rekordu temperatury maksymalnej dla Polski.
Eksperci podkreślają, że nie są to już tylko pojedyncze ekstremalne dni, ale dłuższe okresy. Dla przykładu rok 2024 - uznany za najcieplejszy rok w historii pomiarów w Polsce - miał średnią temperaturą o 2,2°C wyższą od normy. Rosnąca liczba dni upalnych staje się nową rzeczywistością, do której musimy się dostosować.
Unikanie słońca w godzinach południowych, dbanie o nawodnienie oraz monitorowanie stanu zdrowia osób starszych i dzieci jest kluczowe w obliczu tak ekstremalnych prognoz.

Zgłaszasz poniższy komentarz:
Mi już padło. Mam 40 stopni gorączki i przepraszam wszystkich że majaczę.