menu>
Ostatnie wypowiedzi na forum
20 sierpnia 2017, niedziela, Imieniny obchodzą:

Aktualności

02 Kwi 2017

Nie było rzetelnych dowodów

Została zwolniona za kradzież 434 złotych z kasy kościańskiego basenu. Sądy dwóch instancji uznały, że nie ma dowodów na to, że popełniła wykroczenie. Pani Katarzyna uważa, że bezpodstawne oskarżenia naruszyły jej dobra osobiste. - To było bardzo trudne. Długo trwało zanim przetarłam ścieżki, którymi wcześniej chodziłam


Cztery zwolnienia

W 2015 roku Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kościanie zwolnił wszystkie kasjerki pracujące na basenie. W marcu do dyrektora Przemysława Krobika dotarły niepokojące sygnały od klientów pływalni dotyczące braku paragonów za bilety wstępu. Po nich ruszyło wewnętrzne śledztwo.

- Padło podejrzenie, że niektóre transakcje nie są wprowadzane do raportów kasowych. Stąd brak paragonów dla klientów. Zaczęliśmy przyglądać się pracy kas – mówił na łamach „GK” Przemysław Korbik, dyrektor kościańskiego MOSiR-u. Nie zdradzał ilu klientów skarżyło się na brak potwierdzenie zapłaty.

Po sprawdzeniu monitoringu stwierdzono, że jedna z kasjerek nie nabijała wszystkich transakcji na kasę. 23 marca 2015 rozwiązano z nią umowę o pracę za porozumieniem stron. Śledztwo trwało dalej. Dyrekcja MOSiR-u przyjrzała się pracy pozostałych trzech kasjerek. Skutkiem tego były kolejne zwolnienia 13 kwietnia, tym razem dyscyplinarne. Uznano bowiem, że wszystkie panie nie wprowadzały części transakcji na kasę i przywłaszczały sobie pieniądze. O sprawie powiadomiono policję. Żadna z trzech pań nie przyznała się do winy. Wszystkie cztery zwolnione kasjerki pracowały od 2005 roku, czyli od otwarcia basenu.

Sprawa kradzieży pieniędzy w kasie basenu trafiła do Prokuratury Rejonowej w Kościanie. Wobec pierwszej zwolnionej kasjerki sformułowany został zarzut dotyczący przywłaszczenia mienia w kwocie co najmniej 1500 złotych w okresie od lutego do marca 2015 roku. Z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu prokurator wniósł o warunkowe umorzenie postępowania i zastosowanie wobec oskarżonej świadczenia pieniężnego w kwocie 1000 złotych. Sprawa jednej z trzech zwolnionych dyscyplinarnie kasjerek została umorzona. W przypadku dwóch pozostałych prokuratura dopatrzyła się nie przestępstwa, a wykroczenia.

Nie spodziewałam się, że zostaniemy wyrzucone

Pani Katarzyna z Kościana ze stanowiska kasjerki została zwolniona dyscyplinarnie. Przypisano jej kradzież 434 złotych. Zdaniem organów ścigania popełniła wykroczenie. Jej sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym w Kościanie.

- Byłam zaskoczona zwolnieniem koleżanki. Tego dnia akurat nie byłam w pracy. Z tą dziewczyną pracowałam sporadycznie. Zaraz po zwolnieniu kontakt z nią się urwał – wspomina pani Katarzyna. - Obiło nam się o uszy, że sprawdzane są zapisy z monitoringu. Pewien niepokój był. Wiedziałyśmy, jaki na popołudniowych zmianach był młyn. W dniu zwolnienia normalnie przyszyłyśmy do pracy. Jedna koleżanka kończyła pracę, a druga zaczynała ze mną zmianę. Już czekała na nas policja. Dyrektor po kolei wzywał nas do gabinetu. Proponował nam zwrot pieniędzy, o kradzież których nas oskarżył. Nie miałyśmy żadnych szans na wyjaśnienia. Nie spodziewałam się, że zostaniemy wyrzucone. Później pojechałyśmy na policję na przesłuchanie.

Podstawą do zwolnienia był zapis z kamery monitoringu umieszczonej w kasie. MOSiR sporządził z niego szczegółowy zapis podając, w którym momencie i jakie kwoty przywłaszczyły sobie kasjerki.

- Dyrektor wyliczył sobie kwoty na podstawie sytuacji zarejestrowanych przez kamerę i domysłów. Na nagraniu nie widać, kto płaci, za co i ile wydaję pieniędzy. W ciągu jednej zmiany kilka razy mogło się zdarzyć, że transakcja nie przebiegała tradycyjnie bilet, pieniądze, paragon – mówi pani Katarzyna. - Często zdarzało się, że wychodziło dziecko, a mama podchodziła z drugiej strony i płaciła. Czasem ktoś prosił o bilet, a później wyciągał karnet. Wtedy transakcję, która nie była zatwierdzona, trzeba było anulować. Sama przynosiłam drobne na zmianę, aby w razie potrzeby móc rozmienić pieniądze. Kasowanie za bilety nie było naszym jedynym obowiązkiem. Dodatkowo rozliczałyśmy ratowników za lekcję pływania. Część pieniędzy zostawało w kasie, część wypłacałyśmy, gdy ratownicy kończyli pracę. Zakres naszych obowiązków nigdy nie był szczegółowo uregulowany.

W trakcie prowadzenia dochodzenia przez policję była kasjerka składała wyjaśnienia. Na jej wniosek przejrzano jeden dzień z monitoringu i zestawiono z protokołem przedstawionym przez MOSiR.

- Nic się nie zgadzało. Gdy później złożyłam wniosek o weryfikację całego materiału, otrzymałam odpowiedź, że protokoły zostały sporządzone w sposób rzetelny – mówi pani Katarzyna.

Dwa wyroki uniewinniające

Na wyrok pani Katarzyna czekała półtora roku. 13 października 2016 roku Sąd Rejonowy w Kościanie uznał, że jest niewinna. W uzasadnieniu stwierdzono, że brak jest dowodów potwierdzających przywłaszczenie pieniędzy. Wskazano także, że zapisy monitoringu nie zostały zabezpieczone przez technika kryminalistycznego, a oskarżyciel publiczny i oskarżyciel posiłkowy bazowali na zapisach wykonanych przez pracownika

MOSiR-u. Sąd wskazał na brak nagrania z drugiej strony kasy, przez co niemożliwe jest ustalenie komu i za jaką kwotę kasjerka sprzedawała bilety. Od wyroku odwołał się oskarżyciel posiłkowy. 14 lutego br. Sąd Okręgowy w Poznaniu apelację uznał za bezzasadną i potrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Kościanie.

„(...) w toku całego postępowania nie zgromadzono żadnego w pełni obiektywnego i przede wszystkim dokładnego oraz rzetelnego materiału dowodowego, który pozwoliłby na jednoznaczne ustalenie ewentualnej szkody w mieniu pokrzywdzonego.” - czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu.

W toku jest natomiast sprawa w Sądzie Pracy z powództwa zwolnionych dyscyplinarnie kasjerek. Panie wystąpiły o przywrócenie do pracy. Pani Katarzyna rozważa również wniesienie sprawy z powództwa cywilnego. Uważa, że naruszone zostały jej dobra osobiste.

- Nie wiem, co z tym zrobić. Jestem już tym wszystkim psychicznie zmęczona. Ile zdrowia mnie to kosztowało. W ciągu kilku dni sprawa została nagłośniona. Pisały o nas gazety. Nie podawano nazwisk, ale byłyśmy tylko cztery. Mnóstwo ludzi nas znało – mówi pani Katarzyna. - To było bardzo trudne. Długo trwało zanim przetarłam ścieżki, którymi wcześniej chodziłam. Na początku wyjście do sklepu było dla mnie problemem. Do tej pory, gdzie się nie pojawię spotykam ludzi, którzy wiedzą, gdzie pracowałam. Tylko to, że miałam wsparcie w rodzinie pozwoliło mi przetrwać te dwa lata.

O sprawę zwolnionych kasjerek zapytaliśmy dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kościanie Przemysława Korbika. Otrzymaliśmy jednozdaniową odpowiedź: „W związku z pojawiającymi się w wielu mediach wypowiedziami jednej ze zwolnionych Pań kasjerek , uprzejmie informuję, że z powodu niezakończonych jeszcze spraw sądowych nie możemy udzielać dodatkowych informacji ze względu na dobro postępowań.” (h)

© GAZETA KOŚCIAŃSKA 

Powrót
Oceń artykuł: 0 0

Komentarze (28) zobacz

    • -2 (2)

    basenoicz, w dniu 06-04-2017 20:43:37 napisał:

    to Ci dyrektorek. Współczuje Wam kasjerki.

    odpowiedz

    • 0 (4)

    Mieszkaniec, w dniu 06-04-2017 21:13:37 napisał:

    Sąd orzekł nie winne żeby kogoś oskarżyć trzeba mieć dowody i to twarde tak łatwo kogoś skrzywdzić panie powinny wrócić do pracy a dyrektora wymienić jednak to on się mylił panie poniosły by konsekwencje a dyr.nie poniesie za pomyłkę żadnych w prywatnej firmie by wyleciał a na państwowce niech poda się do dymisji

    odpowiedz

    • -1 (1)

    billinger, w dniu 08-04-2017 00:34:34 napisał:

    Kasjerki mają rację. Sądy nie są nieomylne.

    odpowiedz

    • 0 (2)

    Wytrawny Obserwator, w dniu 08-04-2017 08:30:58 napisał:

    Czyli znów kompromitacja policji z Kościana .Co się musi zdarzyć aby zrobiono z nimi porządek????

    odpowiedz

    • 0 (0)

    czytelnik, w dniu 09-04-2017 00:42:40 napisał:

    Czy tylko policji, a nie przypadkiem też burmistrza i dyrektorka - wszystko wygląda jakby to była "rozmowa między panem wójtem i plebanem"

    odpowiedz

    • 0 (2)

    włodarz, w dniu 09-04-2017 22:18:46 napisał:

    Pan Dyrektor to taki kościański Misiewicz. Wszyscy wiedzą że robi źle , a zarazem udają , że nie widzą ...

    odpowiedz

    • 1 (1)

    klient, w dniu 10-04-2017 00:16:30 napisał:

    Jakaś musi być tego przyczyna.Te kobiety poniosły straszne konsekwencje.Dyrektor jest tak samo jak one pracownikiem obiektu,czy niema nikogo nad nim kto by go rozliczył?Mam nadzieję że w końcu ktoś się obudzi i to zrobi, bo jeśli nie to nigdy nie będzie porządku.Taka sytuacja stawia UM w bardzo złym świetle.

    odpowiedz

    • 0 (2)

    andzia, w dniu 11-04-2017 12:29:01 napisał:

    wszyscy wiedzą że kradły, a one wiedzą to najlepiej - no ale cóż karma wraca a sumienie każdy ma swoje...

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (3)
    • 2 (2)

    Obiektywny, w dniu 15-04-2017 13:25:22 napisał:

    Każdy sądzi sam po sobie i nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich, bo ja mam imne zdanie

    odpowiedz

    • 0 (0)

    Wodnik, w dniu 18-04-2017 22:02:55 napisał:

    Dziewczyny trzymajcie się ,nie przejmujcie się niezyczliwymi ludźmi. Tacy zawsze byli są i będą. Pamiętajcie każdy sądzi sam po sobie,a tych którzy Was oskarżają podajcie do Sądu o zniesławienie!Trzymam za Was kciuki i wracacie na basen,bo teraz o zgrozo jest wielki bałagan i chaos. Brakuje Waszych życzliwych i usmiechnietych twarzy!!!

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (2)
    • 0 (0)

    art, w dniu 20-04-2017 20:10:16 napisał:

    Co za glupia dyskusja. Zlapal ktos kogos na goracym uczynku ? Mial dowody ? Udowodnil cokolwiek ? Co tu jest do podwazania. Te 3 pytania wystarcza zeby skonczyc dyskusje

    odpowiedz

    • 0 (0)

    n, w dniu 21-04-2017 22:06:19 napisał:

    oddać godność i szacunek kasjerkom

    odpowiedz

    • 0 (0)

    tola, w dniu 24-04-2017 22:25:36 napisał:

    Panie musza zapisać sie do pisu,sprawę zbada ziobro a dyrektor nigdy juz nie bedzie dyrektorem

    odpowiedz

    • 0 (0)

    NN, w dniu 28-04-2017 11:13:08 napisał:

    Na każdego jest hak. Dyrcia czy notabla lokalnej władzy.Jak przyjdzie czas nie zawaham się go użyć. I przypominam, każdy do piachu, nawet może szybciej niż się spodziewa

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe.

STOP HEJTOWI - PAMIĘTAJ - NIE JESTEŚ ANONIMOWY!
Jeśli zamierzasz kogoś bezpodstawnie pomówić, wiedz, że osobie pokrzywdzonej przysługuje prawo zgłoszenia tego faktu policji, której portal jest zobligowany wydać
numer ip Twojego komputera: 54.145.113.2

dodaj komentarz

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!

Złap aktualne okazje z Kościana i okolic na superokazje.net !

Zestaw dnia (dwa dania) REWELACYJNA CENA !
16PLN 11PLN
HIT CENA !!!! WIENERBERGER KLINKIER POMERANIA GAT.I
2,20PLN 1,40 sztukaPLN
Kawa Astra 250g + 50g
9,30PLN
KOSTKA KRAJ KLASA 1 NOWA DOSTAWA
800/tonaPLN
WĘGIEL ORZECHO-KOSTKA GAT.I
PRYZMAT 725PLN
ZOBACZ MENU >>>
ORZECH GRUBY KRAJOWY - GAT I
DUSZYŃSKI 780zł/tonaPLN

Ogłoszenia drobne www.ogloszenia.koscian.net

zobacz wszystkie