2008-09-30

4:1 dla autoryzacji

Przepisy prawa prasowego, przewidujące karę grzywny lub ograniczenia wolności za publikacje wypowiedzi bez autoryzacji są zgodne z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Konstytucyjność tych zapisów kwestionował redaktor naczelny ,,Gazety Kościańskiej’’, a wspierał go w tym poglądzie Rzecznik Praw Obywatelskich, Sejm RP i Prokurator Generalny. Z sentencją wyroku nie zgodził się także jeden z pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego

W miniony poniedziałek (29 września) Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył skargę konstytucyjną Jerzego Wizerkaniuka na  artykuły 14 i 29 Prawa prasowego przewidujące instytucję autoryzacji i karę grzywny lub ograniczenia wolności za publikację wypowiedzi bez autoryzacji. Skarga czekała na rozpatrzenie od 2005 roku, a została złożona po wyroku Sądu Rejonowego w Poznaniu, który w październiku 2004 roku uznał redaktora naczelnego ,,GK’’ winnego opublikowania nieautoryzowanych fragmentów stenogramu wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarki ,,GK’’ z ówczesnym posłem Tadeuszem Mylerem. Sąd uznał winę pomimo pisemnego oświadczenia posła wysłanego do redakcji, w którym zrezygnował on ze swego prawa do autoryzacji. Sąd uznał tę rezygnację jedynie za ,,niezręczność językową’’ posła.

Wyrok

Prawnicy przygotowujący skargę przedstawili szereg powodów, dla których należy znieść chronione sankcjami karnymi zapisy o autoryzacji. Dowodzili, że instytucja autoryzacji jest ograniczeniem wolności obywatelskiej, której nie można określić jako „koniecznej w państwie demokratycznym”. W swoim twierdzeniu redaktor Wizerkaniuk nie był odosobniony. Jego skargę poparli pozostali uczestnicy postępowania. O stwierdzenie sprzeczności z Konstytucją RP skarżonych przepisów wnosił także Sejm RP, Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny. Trybunał – choć nie jednogłośnie- nie podzielił tych opinii.

- Autoryzacja gwarantuje precyzję i pewność debaty publicznej oraz służy podnoszeniu wiarygodności tej debaty - orzekł Trybunał. - Dzięki autoryzacji odbiorca ma przeświadczenie, że autor wypowiedzi utożsamia się z nią i nie będzie usiłował jej zmienić, prostować czy dystansować się od niej.

Trybunał podkreślił, że ,,prawo do autoryzacji odnosi się jedynie do wypowiedzi dosłownie cytowanych, a zatem nie ogranicza ono prawa dziennikarza do opisowego traktowania myśli, a tym samym prawa do informowania’’.

Zdanie odrębne

Trybunał nie był jednak jednomyślny. Votum separatum od sentencji wyroku złożył sędzia Andrzej Rzepliński, który uznał skarżone przepisy za niezgodne z Konstytucją RP. W uzasadnieniu swego stanowiska podkreślił, że gdyby w innych krajach istniał wymóg autoryzacji taki jak w Polsce, to nigdy nie ukazałyby się ważny dla świata wywiad Oriany Fallaci z Chomeinim.

- W którym wykazała, że jest on barbarzyńcą, że jest głupcem, że nienawidzi ludzi, że jest psychopatą. Wyobrażam sobie, jakby zareagował wielki ajatollah gdyby Fallaci wysłała mu zgodnie z prawem tekst wywiadu do autoryzacji – mówił sędzia Andrzej Rzepiński. -  Albo Arafat, albo wielki cesarz i lew pustyni Abisynii, którego opisał Kapuściński, albo Wańkowicz, który cytował Kliszkę lub Gomułkę.

Rzepliński dowodził, że ten zakorzeniony w stanie wojennym przepis był niezgodny z konstytucja nawet w PRL i nie był potrzebny już w momencie jego uchwalenia.

- Państwową autoryzacją była wówczas cenzura – mówił sędzia Rzepliński. – Przepis ten stanowił dodatkowe zabezpieczenie nomenklatury partyjnej, aby nic się nie prześlizgnęło do opinii publicznej.

Sędzia dowodził, że wymóg autoryzacji wypowiedzi osób publicznych wcale nie ,,gwarantuje precyzji i pewności debaty publicznej’’ lecz zaciemnia obraz polityków i utrudnia opinii publicznej poznanie ich prawdziwego oblicza.

- Jako obywatel chcę mieć pewność, że polityk podejmuje mądre decyzje w trudnych sytuacjach, jeżeli polityk nie jest pewny tego, co mówi, to jaką możemy mieć pewność, że podejmie dobre decyzje w trudnych sytuacjach? - powiedział Rzepliński.

Opinie

Zdania o niekonstytucyjności zaskarżonych przepisów nie zmienił ani Rzecznik Praw Obywatelskich, ani przedstawiciel Sejmu RP, ani redaktor naczelny ,,Gazety Kościańskiej’’

    - Okazuje się, że w Polsce pisząc prawdę, samą prawdę i tylko prawdę można zostać ukaranym – powiedział zaraz po posiedzeniu Trybunału w wywiadzie radiowym redaktor Jerzy Wizerkaniuk. – Dla debaty publicznej ważna jest nie tylko treść wypowiedzi polityka, ale i forma w jakiej jej udzielił. To ona pozwala nam wyrobić sobie zdanie o polityku.

Zdaniem redaktora naczelnego instytucja autoryzacji jest groźna właśnie dlatego, że pozbawia opinię publiczną wiedzy o stylu wypowiedzi osób publicznych. Gdyby posłanka Anita Błochowiak wygłosiła swoją bulwersującą uwagę o „pedałach noszących czerwone skarpetki” w wywiadzie, a nie w audycji transmitowanej „na żywo” dziennikarz miałby wielki problem, żeby zacytować tę wypowiedź w taki sposób, by oddać jej specyfikę. Im bardziej ten cytat byłby wierny, tym większe zachodziłoby ryzyko, że sąd stwierdzi popełnienie przestępstwa z art. 49 w zw. z art. 14 ust. 2 Prawa prasowego.

    - Szacunek budzi stanowisko Sejmu w tej sprawie. Politycy, których ma bronić autoryzacja, sami orzekli, że nie chcą takiej ochrony i że z natury pełnionej funkcji są oni zobowiązani do precyzyjnego formułowania myśli i ponoszenia odpowiedzialności za swoje wypowiedzi – dodaje redaktor Wizerkaniuk.

Trybunał Europejski

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakończył postępowanie krajowe w sprawie autoryzacji, lecz sprawa wyroku skazującego wydanego w oparciu o przepisy prawa prasowego będzie jeszcze rozpatrywana przez Trybunał Europejski w Strasburgu. Skarga w tej sprawie została złożona, tak jak skarga polska, w roku 2005.

    - Niestety, dotyczy już ona tylko mojego, jednostkowego przypadku, a skarga konstytucyjna służyła całemu środowisku dziennikarskiemu i wolności słowa w Polsce – mówi Jerzy Wizerkaniuk. – Liczę jednak, że w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia w Strasburgu polskie sądy nie będą już skazywać w oparciu o zaskarżone przeze mnie przepisy.

Na sukces przed europejskim trybunałem liczy także współautor skargi konstytucyjnej dr Michał Zaremba z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Rozstrzygniecie Trybunału Konstytucyjnego może rozczarowywać, zwłaszcza że sędziowie uzasadnili swoje stanowisko tym, że instytucja autoryzacji ma gwarantować prawdziwość informacji, gdy tymczasem redaktor Wizerkaniuk został skazany właśnie za rozpowszechnienia prawdy. Mimo że w żadnym innym kraju europejskim nie ma przepisów o autoryzacji, Trybunał stwierdził że są one ,,konieczne w państwie demokratycznym’’. Pozostaje mieć nadzieję, że inaczej na tę kwestię spojrzy Trybunał Europejski w Strasburgu. Znając przychylne prasie podejście tego organu, jestem optymistą – mówi dr Zaremba.

Optymistą pozostaje także redaktor naczelny ,,Gazety Kościańskiej.’’

- Przekonałem do swojej skargi Sejm, Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratora Generalnego i jednego z sędziów Trybunału. Mam nadzieję, że w Strasburgu przekonam większą liczbę sędziów – dodaje z uśmiechem, zastrzegając jednak, że niezbadane są wyroki Temidy. (s)

GK nr 40/2008

drukuj wróć

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
Nic nie jest proste (0)~prawie dziennnikarz, 2008-09-30 12:32:01
Co do osób publicznych podzielam opinie gazety i sejmu, ale ochronie powinni podlegać tzw zwykli ludzie. Prawo na pewno trzeba zmienić bo ma się nijak do XXI wieku. Podoba mi się, że przegrany nie obraża się na trybunał - bo tak robi większość Polaków po przegranej sprawie. O tym, że sprawa nie jest prosta świadczy podział zdań pomiędzy prawnikami. zobaczymy co powie na te uregulowania trybunał praw człowieka.
Bzdura (0)~, 2008-09-30 18:44:34
Oczywiście, że nikt nie powinien wykorzystywać cudzych wypowiedzi dla swoich prywatnych pobudek - bo taka jest sytuacja między naczelnym a posłem. Do tego prasa od dawna służy sobie samej i tym, kto więcej płaci, więc....
Kompletna porażka (0)~Pali mu się kot we łbie, 2008-09-30 19:33:57
Na mieście o niczym innym się dzisiaj nie mówiło. Wiele osób śmiało się z Jerzego Wizerkaniuka. Dlaczego? Dlatego, że robi się na obrońcę całej korporacji dziennikarskiej, walecznego rycerzyka, który chce coś zrobić dla wszystkich dziennikarzy. A ludzie stąd wiedzą jak było i zdają sobie sprawę, że gośc po prostu chciał udowodnić, że w sprawie Myler vs Wizerkaniuk to własnie on miał rację. Tymczasem złamał prawo publikując wywiad bez zgody Mylera. I za to spotkała go tak dotkliwa kara, czyli kompletna kompromitacja. To dopiero musi boleć.
Kompromitacja? Śmieszny jesteś! Super poparcie (0)~, 2008-09-30 20:47:04
Kompromitacja? Śmieszny jesteś! Super poparcie sędziego - znanego obrońcy praw człowieka. Poparcie sejmu i rzecznika. To ma być porażka? Jaja sobie robisz. Ciekawe czy kiedykolwiek tak ważne osoby i instytucje staną po twojej stronie w jakiejś sprawie. Myślę, że to ciebie boli. To że gazeta ma się świetnie i zyskała takie wsparcie. A że trybunał rozstrzygnął inaczej? Jego prawo - przecież gazeta się na to nie obraża
Zobaczymy co będzie dalej.Sprawiedliwość musi (0)~, 2008-09-30 21:08:04
Zobaczymy co będzie dalej.Sprawiedliwość musi zwyciężyć! Bo chyba się nie poddacie?
Ten spór nie dotyczy chyba (0)~eks, 2008-09-30 22:56:06
Ten spór nie dotyczy chyba sprawiedliwości tylko wolności o którą zabiega gazeta. To że naszą gazetę lokalną poparły tak ważne instytucje oznacza, że jest coś na rzeczy.
ten spór wyrasta wprost z kary nałożonej na Wizerkaniuka (0)~Pali mu się kot we łbie, 2008-09-30 23:20:28
Tutaj jest sedno całej sprawy. Dopiero później została dorobiona ideologia o walce w imieniu wszystkich dziennikarzy. Tym bardziej, że nie o autoryzację chodziło. Myler przekazał sprawę do prokuratury gdyż Wizerkaniuk opublikował wywiad z nim bez jego zgody. I teraz pytanie: czy gdybyś udzielił wywiadu, zobaczył jak został zmanipulowany i poinformował gazetę, że nie zgadzasz się na publikację materiału to byłbś szczęsliwy, że wywiad się ukazał, czy może jednak nie? ja nie byłbym zadowolony i założył sprawę w sądzie natychmiast. Druga rzecz - dotycząca ściśle autoryzacji - wielokrotnie się zdarza, że dziennikarze przekręcają jakieś wypowiedzi albo słowa branzowe i potem człowiek musi się tłumaczyć znajomym dlaczego bzdury opowiada, bo dla dziennikarza np. pigment i barwnik to to samo. Przykłądów można mnożyć. Autoryzacja jest bardzo popularna na Zachodzie - chociaż nie jest wpisana w ustawę o prawie prasowym. Niemniej kazdy szanujący się dziennikarz i każda szanująca się gazeta sama będzie zabiegała o autoryzację wywiadów. Tak jest w Niemczech, Wlk. Brytanii, Francji, Szwecji, Norwegii etc. U nas dzienikarze nie dorośli, zeby znieść autoryzację.
Tylko że wywiad nie był (0)~, 2008-10-01 09:16:17
Tylko że wywiad nie był zmanipulowany. Opublikowano przecież dokładny zapis z taśmy. I dobrze się stało, bo kto pana posła osobiście nie znał mógł sobie wyrobić zdanie widząc jak naprawdę mówi i jak się tłumaczy. I za takie coś nie można karać. Jak mam się dowiedzieć, że dany polityk jest choćby ograniczony językowo? Takie nie może stanowić oprawa w sejmie.
"Taki nie może stanowić prawa (0)~, 2008-10-01 09:17:20
"Taki nie może stanowić prawa w sejmie" - tak miało brzmieć ostatnie zdanie w poprzednim wpisie.
To ja dorzucę coś co (0)~, 2008-10-01 16:07:07
To ja dorzucę coś co wkurzy zapalonych przeciwników Gazety Kościańskiej, która podkreśla że popiera ja Sejm, Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny. W dzisiejszym Dzienniku (gazeta codzienna) zdanie redaktora naczelnego "kościańskiej" poprali tacy publicyści jak Wróbel i Paradowska oraz naczelni Gazety Wyborczej, Wprost i Gazety Polskiej. Od prawa do lewa.
!!! (1)~Kościaniak, 2008-10-01 20:22:28
nareszcie ktoś się postwił Wizerkaniukowi.... prawda zwyciężyła... Myler jesteś wielki!!!
Tylko prawda!!! (0)~Alek, 2008-10-01 20:28:24
Wizerkaniuk kiedy ty wreszcie napiszesz prawdę o sobie??? i tylko prawdę...!!!
Oj znów kundelki dostały po (0)~, 2008-10-01 20:32:56
Oj znów kundelki dostały po łbie i skomlą. Alek napisz oże coś o sobie, bo jesteś klinicznie ciekawym przypadkiem
Kto ważniejszy? (0)~Bogdan, 2008-10-01 20:33:54
Panie Wizerkaniuk, kto jest ważniejszy sędziowie Trybunału czy osoby,które pan wymienia w artykule prasowym??????
Najważniejszy jest Bogdan, a reszta (0)~, 2008-10-01 21:27:58
Najważniejszy jest Bogdan, a reszta jest równa. A czy gazeta uważa że przepis nie obowiązuje lub że nie będzie się stosować do wyroku, lub że trybunał nie jest ważny? Mówi tylko, że nie zgada się z orzeczeniem trybunału, tak jak cała lista wymienianych znawców ii szefów innych gazet. Bo z wyrokami wbrew głupiemu przysłowiu się dyskutuje.
Zwłaszcza z wyrokiem Trybunału (3)~Gość, 2008-10-01 22:21:26
Zwłaszcza z wyokiem Trybynału się NIE DYSKUTUJE. Panie Wizerkaniuk czas posypać głowę popiołem i ukorzyć się za licznie popełnione błędy. NIE DRUKUJE SIĘ WYWIADÓW NA PUBLIKACJĘ KTÓRYCH GOŚC GAZETY NIE WYRAZIŁ ZGODY!!! zapamiętaj to sobie, bo skończysz tak jak w Trybunale - ze zwieszonym ogonem. Kościan się śmieje z tej porażki.
Z wyrokami naprawdę dyskutuje się. (0)~prawnik, 2008-10-01 23:24:05
Z wyrokami naprawdę dyskutuje się. Trzeba się do nich co prawda stosować, ale podważać je można i dążyc do ich zmiany. A ogona gazeta chyba nie zwiesza i ma poparcie nie byle kogo. Ludzi ważniejszych od ciebie
Bać sie (0)~garek, 2008-10-01 23:50:14
Mamy wielu polityków ograniczonych językowo. I to bardzo. Poogladajcie sie po naszej koscianskiej ziemi. Parlamentarzystow , niektórych lokalnych tez. Ale Pan redaktor W nie robi z tego jakiś wielkich prasowych sensacji. Posłuchajcie jak mówia niektórzy nasi parlamentarzysci. Az bać się by trzeba jak na nich ktos mógł kiedys głosowac. Wystarczył mocny komputerowy retusz na plakacie wyborczym, nazwisko na pierwsze litery alfabetu. I już ludziska głosuja. Bo i tak nie wiedza na kogo mają głosowac.
Czy wywiady z Ziemniakiem też gazeta zamieszcza bez autoryzacji??? (0)~czesławziom, 2008-10-02 11:35:49
I bez retuszy stylistycznych? :DDD
Z Ziemniakiem jak Ziemniakiem... (0)~Gość, 2008-10-02 12:08:55
Z Ziemniakiem, jak z Ziemniakiem, ale ciekawe czy Gazeta Kościańska ważyłaby się opublikować bez autoryzacji, albo bez zgody wywiad z ich pryncypałem i mocodawcą - Andrzejem Jęczem, starostą powiatu kościańskiego. No, ciekawe!
Durnie (0)~dzidek, 2008-10-04 21:30:23
Oj namnożyło się w Kościanie durniów, oj namnożyło. Małych ludzików, zawistnych o wszystkich i wszystko. Dlaczego tylko Wizerkaniuk ma z tego powodu czuć się "kompletnie skompromitowany", czy też posypywać "głowę popiołem i ukorzyć się". A co do tych śmiejących się, spytać tylko można "z kogo się śmiejecie?" I krótko odpowiedzieć "Z siebie się śmiejecie".
Dzidek, durniu... (0)~Gość, 2008-10-04 22:08:48
dzidek, dyniu - o właściwie chciałeś powiedzieć?
A ja pytam po raz drugi! (0)~Gość, 2008-10-04 22:28:06
CIEKAWE, CZY "GAZETA KOŚCIAŃSKA" WAŻYŁABY SIĘ OPUBLIKOWAĆ BEZ AUTORYZACJI, ALBO BEZ ZGODY WYWIAD Z ICH PRYNCYPAŁEM I MOCODAWCĄ - ANDRZEJEM JĘCZEM, STAROSTĄ POWIATU KOŚCIAŃSKIEGO? PYTANIE OD KILKU DNI POZOSTAJE BEZ ODPOWIEDZI. PRZYCZYNA WIADOMA.
Tak, bez chwili wahania. Zaspokojony? (0)~, 2008-10-04 22:43:51
Tak, bez chwili wahania. Zaspokojony? (skąd się biorą takie młotki?)
hahahahahah (0)~Gość, 2008-10-04 22:50:56
Kretynie - Jęcz by ich za to zjadł na śniadanie. Ta gazeta w tym momencie przestałaby istnieć. Ale co może o tym wiedzieć taki tępak jak ty.
:))) Tak się składa, że (0)~, 2008-10-04 23:32:10
:))) Tak się składa, że to gazeta zwala ze stołków polityków. Nie odwrotnie. A te zawistne komentarze- przecież nikt nie będzie rozmawiał z kretynami, więc dajcie sobie spokój
Doprawdy? (0)~Gość, 2008-10-05 00:14:06
Zwłaszcza gazea Kościańska zwala ze stołków polityków.
O czym gaworzycie? A! O (0)~, 2008-10-05 00:19:54
O czym gaworzycie? A! O czymkolwiek, tylko dlaczego pod tekstem którego nie rozumiecie? Załóżcie sobie jakiś temat o niczym na forum i tam wypisujcie co was boli, a komentarze pod tekstami - mają być komentarzami do tekstów.
Gościu! Nie dziwi mnie, że (0)~, 2008-10-05 20:37:01
Gościu! Nie dziwi mnie, że nic nie rozumiesz. Przecież Ty nawet pisać nie potrafisz. Najpierw się naucz, a potem dopiero, i to ostrożnie, zabieraj publicznie głos. Czy Ty w ogóle rozumiesz o co się toczył spór przed TK? Myślę, że nie. Zastanów się przy tym skąd Ty, pełen kompleksów i zawiści mały ludzik, wiesz, że Jęcz jest mocodawcą i pryncypałem Gazety? Czy oprócz swej chorobliwej wyobraźni masz na to jakiś dowód? Czlowieku gdzie Tobie do Wizerkaniuka, przecież Ty przez całe swoje życie nie jesteś w stanie wywołać żadnego problemu, którego ocena podzieliłaby Trybunał, zainteresowała Rzecznika czy Prokuratora Generalnego. Ty potrafisz tylko, za przeproszeniem wszystkich psów, ujadać jak kundelek i próbować nieudolnie obszarpać w okolicy kostek spodnie Wizerkaniukowi.
Na razie (1)~, 2008-10-05 21:19:28
Na razie to Wizerkaniuk został skundlony przez Mylera.
Wszystkim krytykom Wizerkaniuka polecam dzisiejszą (0)~dzidek, 2008-10-06 12:19:30
Wszystkim krytykom Wizerkaniuka polecam dzisiejszą "GW". I proszę mi przypomnieć, bo jakoś nie pamiętam, nazwisko kościaniaka, o którym w taki sposób pisał największy dziennik w Polsce. P.S. Notka zatytułowana "Gościu! nie dziwi mnie, że" jest taż mego autorstwa.
Przeczytałem Wyborczą i zrobiło mi (1)~, 2008-10-06 13:04:01
Przeczytałem Wyborczą i zrobiło mi się miło jako kościaniakowi.Same dobre słowa o konsekwencji gazety i redaktora naczelnego.
jeśli oczywiście dla kogoś wybiórcza to autorytet (0)~lerr, 2008-10-06 16:12:31
i prof. Michnik
Dla tych co nie czytaja (0)~, 2008-10-06 22:53:11
Dla tych co nie czytaja GW:

Nie ma wątpliwości, że dzięki \"Gazecie Kościańskiej\" Kościan jest lepiej zarządzanym powiatem. Równie pewne jest to, że dzięki takim ludziom jak redaktor Wizerkaniuk Polska nie spadła jeszcze w rankingach korupcji do poziomu Rosji. Tymczasem za coś, za co w innych kraju redaktor być może dostałby nagrodę, w Polsce pobrano mu odciski palców, wykonano zdjęcie do akt i wymierzono wysoką grzywnę.

W żadnym innym demokratycznym państwie europejskim nie ma autoryzacji, i nie wynika to z faktu, że mieszkają w nich mniej pomysłowi prawnicy. Po prostu przyjmuje się tam za rzecz oczywistą, że nie można karać dziennikarza, który w sposób rzetelny cytuje osobę udzielającą mu wywiadu.

Takie zresztą stanowisko wyraził w zdaniu odrębnym sędzia Andrzej Rzepliński i pogląd ten najprawdopodobniej podzieli Trybunał Europejski, który, na szczęście, zajmie się teraz sprawą redaktora naczelnego \"Gazety Kościańskiej\".

Złe skutki autoryzacji - taki (0)~, 2008-10-06 22:54:03
Złe skutki autoryzacji - taki jest tytuł komentarza z GW, który powyżej cytowałem
Tak sobie czytam i się zastanawiam (0)~kemal pasza, 2008-10-07 09:05:02
'Nie ma wątpliwości, że dzięki \"Gazecie Kościańskiej\" Kościan jest lepiej zarządzanym powiatem. Równie pewne jest to, że dzięki takim ludziom jak redaktor Wizerkaniuk Polska nie spadła jeszcze w rankingach korupcji do poziomu Rosji.' Ciekawe czy Michnik wie o kooperacji naczelnego kościańskiej i orędownika. I jak to sie ma do akcji przejrzysta polska, której wyborcza patronowała i w której powiat i miasto uczestniczyły.
Tak sobie czytam i się zastanawiam (0)~kemal pasza, 2008-10-07 09:05:54
'Nie ma wątpliwości, że dzięki \"Gazecie Kościańskiej\" Kościan jest lepiej zarządzanym powiatem. Równie pewne jest to, że dzięki takim ludziom jak redaktor Wizerkaniuk Polska nie spadła jeszcze w rankingach korupcji do poziomu Rosji.' Ciekawe czy Michnik wie o kooperacji naczelnego kościańskiej i orędownika. I jak to sie ma do akcji przejrzysta polska, której wyborcza patronowała i w której powiat i miasto uczestniczyły.
Tekst dotyczy sporu o autoryzację (0)~, 2008-10-07 09:16:36
Tekst dotyczy sporu o autoryzację i roli jaką w tym krajowym sporze odegrała gazeta kościańska. Im bardziej GK jest popierana w kraju przez różnych znanych ludzi tym bardziej rozpaczliwie miejscowi szukają kija aby uderzyć. Żałosne
Ale taka jest prawda (1)~, 2008-10-07 09:37:49
Podniecacie się tym, co Wyborcza napisała, a Wyborcza nie wie nawet połowy o samej sprawie, jak również powiązaniach Wizerkaniuka z Jęczem. Dlatego podobny artykuł czyta się z rozbawieniem.
Wszystkim dla których GW nie (0)~dzidek, 2008-10-08 12:38:31
Wszystkim dla których GW nie jest autorytetem polecam dzisiejszą Rzeczpospolitą i artykuł Grzegorza Miecugowa. Zapewne rozbawią się bo i on nic nie wie o powiązaniach GK z Jęczem za to dostrzega problem i o dziwo przyznaje rację Wizekaniukowi.
A oto informacja z pierwszej (0)~, 2008-10-10 22:28:40
A oto informacja z pierwszej strony Onetu z 10 października:: Organizacja Reporterzy bez Granic potępiła orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 29 września, uznające za zgodne z konstytucją przepisy prawa prasowego przewidujące karę grzywny lub ograniczenia wolności za publikację czyjejś wypowiedzi bez autoryzacji. Reporterzy bez Granic napisali w oświadczeniu, że to orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego >est niegodne kraju członkowskiego Unii Europejskiej i niszczy wszelką niezależność redakcyjną mediów< Wyrażono też opinię, że Trybunał swym orzeczeniem >wprowadza cenzurę godną najbardziej represyjnych reżimów< TK orzekł, że autoryzacja gwarantuje precyzję i pewność debaty publicznej oraz służy podnoszeniu wiarygodności tej debaty, i uznał przepisy prawa prasowego dotyczące autoryzacji za zgodne z konstytucją. Trybunał Konstytucyjny badał konstytucyjność przepisów prawa prasowego, przewidujących karę grzywny lub ograniczenia wolności za publikację materiału prasowego bez autoryzacji. Skargę w tej sprawie złożył redaktor naczelny Gazety Kościańskiej Jerzy Wizerkaniuk. W trakcie rozprawy przed TK zarówno przedstawiciel Sejmu, jak i prokuratora generalnego wnosili o uchylenie zaskarżonych przepisów. Opinię tę podzielał także przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich. Trybunał zajął odmienne stanowisko. W ocenie TK > wprowadzenie autoryzacji należy uznać za konieczne w demokratycznym państwie prawnym ze względu na potrzebę ochrony wolności i praw osób informujących, w tym przede wszystkim ich dóbr osobistych < TK zaznaczył, że > prawo do autoryzacji odnosi się jedynie do wypowiedzi dosłownie cytowanych, a zatem nie ogranicza ono prawa dziennikarza do opisowego traktowania myśli, a tym samym prawa do informowania <. Zdanie odrębne złożył sędzia Andrzej Rzepliński.
Wyraź swoją opinię:
do góry

Ankieta

Czy publiczne szpitale powinny zostać sprywatyzowane?

  • Tak
  • Nie