menu>
Ostatnie wypowiedzi na forum
22 września 2017, piątek, Imieniny obchodzą:

Aktualności

22 Sie 2017

Nie ma wolności bez niezależnych sądów

Z Michałem Olszewskim, Sędzią Sądu Rejonowego w Kościanie, rozmawia Paweł Sałacki

    - W połowie lipca przetoczyły się przez kraj manifestacje przeciwko ustawom reformującym system sądownictwa. Skala protestów zaskoczyła nie tylko autorów zmian i ich politycznych oponentów, ale i część środowiska prawniczego. Jak to pospolite ruszenie w obronie niezawisłości sądów odebrali kościańscy sędziowie?
    - Protesty rozpoczęły się w momencie, gdy połowa sędziów była na urlopach. Pozostała na miejscu trójka nie miała nawet okazji wymienić się poglądami na ten temat z powodu nawału pracy. Mogę więc mówić jedynie o własnych odczuciach. Gdy dowiedziałem się o planowanych zgromadzeniach w Poznaniu wiedziałem, że muszę tam pojechać, stanąć z innymi i zapalić świeczkę. Było to dla mnie bardzo ważne. Zgromadzonych łączyła idea demokratycznego państwa prawa, a nie poglądy polityczne, czy interesy. Ludzie stanęli nie w obronie nas – sędziów – lecz w obronie własnej wolności.

    - Gdy protesty przybrały formę „łańcucha światła” przed kościańskim sądem pojawiła się pierwsza, samotna świeczka.
    - Zobaczyłem ją wracając z obywatelskiego zgromadzenia w Poznaniu. W pierwszej chwili zrobiło mi się smutno. W Poznaniu były tysiące świateł, a tu jedna świeczka. Zanim jednak dotarłem do domu wiedziałem już, że następnego dnia wieczorem pojawię się przed naszym sądem, aby stanąć obok osoby, która w małym mieście odważyła się zapalić świeczkę, i dać sygnał, że wolne sądy są dla niej ważne. Z dnia na dzień świeczek przybywało. Czasem przed sądem pojawiła się jedna osoba, czasem kilka. W końcu doszło do manifestacji 25 lipca, gdy  przed sądem zebrali się mieszkańcy, którzy odważyli się zaprotestować przeciwko planowanym zmianom. Uważam więc, że tym kościaniakom oraz mieszkańcom okolicznym miast i wiosek należy się z mojej strony podziękowanie.

    - Odważyli się?
    - W małych miastach, a w takim mieszkamy, nie ma zwyczaju manifestowania swoich poglądów. Tym bardziej byłem zbudowany widząc tyle osób zainteresowanych sprawą wolnych sądów. Wedle różnych szacunków było to od 150 do 350 osób. Było to dla mnie bardzo ważne, jako sędziego, który tutaj się urodził i tu od kilkunastu lat orzeka.

    - Skala protestów była duża biorąc pod uwagę spadające zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwości jako takiego, a do sędziów w szczególności. Od miesięcy nie ma dnia, w którym związane z rządzącymi media nie donosiłyby o niegodziwych sędziach...
    - To prawda, media łączą historie o rożnym ciężarze gatunkowym, czasem sprzed wielu lat i na okrągło je powtarzają, aby wywołać wrażenie o konieczności przeprowadzenia pilnej i głębokiej reformy systemu.

    - A nie ma potrzeby?
    - Jest, o czym sędziowie mówią od lat. Sędziowie też chcą tego aby sprawy, które do nich trafiają były rozpoznawane na sprawiedliwej procedurze, i żeby były prowadzone w sposób sprawny. Cele sędziów i społeczeństwa są więc zbieżne, wręcz tożsame. Tyle, że proponowane obecnie zmiany nie poprawią funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
    W ostatnim dwudziestoleciu każdy minister sprawiedliwości zapowiadał wielką reformę, która miała usprawnić postępowania sądowe. Jakie są efekty ciągłych zmian? Spójrzmy na przykład na pracę wydziałów karnych. Sędziowie obecnie orzekają w trzech rożnych procedurach. Oznacza to, że tego samego dnia mogą prowadzić trzy różne sprawy w oparciu o trzy różne procedury karne, które są efektami trzech różnych reform. Reform przeprowadzonych przez władzę polityczną, a nie przez sędziów.
    Sędziowie chcą pracować na stabilnym prawie, lub chociażby na stabilnej procedurze, a kodeks postępowania cywilnego za mojej kadencji sędziego zmienił się już sto kilkadziesiąt razy. Proszę sobie wyobrazić zawodowego kierowcę, któremu w czasie pracy zawodowej zmienia się tyle razy zasady ruchu drogowego. Sędzia się oczywiście przygotuje do każdej kolejnej zmiany, i odłoży na chwilę sprawy obywatela aby studiować nowe przepisy. Co pewien czas zmiany oczywiście są konieczne, ale dobrze by było, aby przy ich wprowadzaniu słuchano jednak praktyków. Od lat, czy to poprzez stowarzyszenia sędziowskie, czy przez sędziów współpracujących z ministerstwem sprawiedliwości, zgłaszają oni swoje propozycje zmian. Będąc praktykami wskazują na to co utrudnia postępowania, co je komplikuje i co wydłuża postępowania. Niestety, głos sędziów rzadko jest słuchany, a polityków interesuje przede wszystkim poszerzanie zakresu swojej władzy.

    - Chcą ją poszerzyć, aby móc kontrolować sędziów, którzy – jak przekonują - są ponad prawem...
    - Nikt nie stoi ponad prawem. Sędziowie też mu podlegają. Ponosimy odpowiedzialność dyscyplinarną i karną. Czasem ponosimy większe konsekwencje niż pozostali obywatele. Na przykład popełniając wykroczenie drogowe musimy się liczyć albo z mandatem karnym, jak każdy inny, albo ze spotkaniem z rzecznikiem dyscyplinarnym z powodu uchybienia godności urzędu, ale wówczas w przypadku ukarania konsekwencje są daleko dalej idące niż w przypadku innych kierowców. I takie zdarzenia mają miejsce, a trzeba pamiętać, że to sędziowie domagali się tego, aby również mogli ponosić odpowiedzialność za wykroczenia drogowe na normalnych zasadach.

    - Innym argumentem na poszerzanie władzy politycznej nad sądami jest chęć uchronienia obywateli przed niesprawiedliwością, jakiej doświadczają ze strony sądów.
    - Konstytucja gwarantuje dwuinstancyjność postępowań sądowych, czyli każde orzeczenie może być zaskarżone do drugiej instancji. Są kategorie spraw, w których kontroli można poddać także wyrok drugiej instancji poprzez skargę kasacyjną przed Sądem Najwyższym. Mamy także katalog środków nadzwyczajnych, pozwalających na wznawianie postępowań jeśli pojawią się nowe okoliczności, czy nawet na stwierdzanie niezgodności z prawem prawomocnych już orzeczeń. Jeśli zaś polskie sądy naruszą czyjeś prawa zawarte w kanonie podstawowych praw człowieka i obywatela to można szukać sprawiedliwości w Strasburgu. To nie nadzór polityczny, ale właśnie niezawisłość sędziów i niezależność sądów ma dawać obywatelowi gwarancje dochodzenia sprawiedliwości.

    - Niektórzy politycy uważają, że sędziowie mają zbyt wielką władzę i dlatego należy poddać ich  nadzorowi społecznemu.  
    - Sędziowie są chyba jedyną władzą w Polsce, która od lat mówi, że nie chce mieć tak wielkiej władzy jaką ma, zastrzegając oczywiście dla społeczeństwa sądową kontrolę działalności władzy publicznej. Nie chcemy tak szerokich kompetencji, jakie nakłada na nas ustawodawca. One się poszerzają z roku na rok, co powoduje, że sądy stają się niewydolne. Środowiska sędziowskie są za ideą sądów pokoju, czyli sędziów, którzy są wybierani w swoich gminach i orzekają w sprawach wykroczeń i w prostych sprawach cywilnych. To skutecznie odciążyłoby sądy, do których trafia dziś każda sprawa. I spór o kilka złotych,  i sprawy działowe, gdzie postępowania dotyczą milionów złotych. Obie trafią do tego samego sędziego, który każdą z nich musi się zająć w tym samym tempie i z taką samą pieczołowitością. Jaki jest efekt takiego systemu? Na przestrzeni ostatnich trzech lat prowadziłem równocześnie od 400 do nawet 900 spraw. Do rozpatrzenia większości z nich nie trzeba zawodowego sędziego. To, że zajmujemy się taką liczbą spraw wpływa na jakość naszej pracy. Przy takim natłoku spraw i tempie pracy łatwiej o pomyłkę, a to dotyka już obywateli.

    - I powracamy do konieczności przeprowadzenia reformy usprawniającej system, tak aby sędzia nie zajmował się naraz dziewięciuset sprawami...
    - Teraz mam ich już „tylko” 500, a to dzięki temu, że po ośmiu latach dopominania się o dodatkowego orzecznika, uznano w końcu, że jesteśmy przeciążeni pracą i wmaju pojawił się w kościańskim sądzie nowy orzecznik, dzięki czemu mam 400 spraw mniej.

    - Politycy mówią, że w Polsce jest wystarczająco dużo sędziów.
    - I nie dodają, że mamy największą w Europie kognicję, czyli zakres spraw, którymi zajmują się sędziowie. Gdy w 2001 roku zaczynałem orzekać, do sądów w Polsce wpływało rocznie około 8 mln spraw. Dziś wpływa ponad 15 mln. To, plus zbyt mała liczba biegłych powoduje przewlekłość postępowań. W innych krajach wiele spraw, którymi zajmują się polscy sędziowie oddaje się sądom pokoju, sądom administracyjnym lub mediatorom. U nas mediacja rodzi się w bólach, jesteśmy jej niechętni. Na zachodzie Europy kompromis nazywany jest sukcesem, a w naszym języku pokutuje termin „zgniły kompromis”.

    - Skoro jesteśmy przy porównaniach z Zachodem, to pomówmy o zastrzeżeniach do reformy sądownictwa płynących z zagranicy. Bywa, że są komentowane, jako mieszanie się w nasze wewnętrzne sprawy.
    - Nasze wewnętrzne sprawy, są także sprawami wspólnoty, do której należymy. Będąc sędzią kościańskiego sądu, jestem równocześnie sędzią europejskim. Od maja 2004 roku jesteśmy częścią wspólnoty, o przynależność do której zabiegaliśmy przez piętnaście lat. Gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej musieliśmy po latach wyrzeczeń spełnić kryteria kopenhaskie, dotyczące warunków ekonomicznych i politycznych, w tym również tych dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Gdy je spełniliśmy staliśmy się częścią międzynarodowej wspólnoty podzielającej ten sam system wartości. Nie ma więc niczego dziwnego w tym, że gdy zaczynamy zmieniać nasz system w sposób odbiegający od zasad, które przyjęliśmy, to Europa jest zdumiona i gwałtownie reaguje.
    Jako sędzia małego sądu w Polsce muszę wydawać wyroki, które nie będą budziły podejrzliwości w innych krajach Unii. Jeżeli nakażę jakiejś spółce hiszpańskiej, czy obywatelowi holenderskiemu, żeby zapłacił coś Polakowi lub polskiej spółce, to holenderski czy hiszpański sąd nie może się zastanawiać nad tym, czy polski sędzia został prawidłowo powołany. Czy nie wydał takiego wyroku bo się boi, że minister przeniesie go do innego sądu, lub że boi się postępowania dyscyplinarnego. I nie są to wydumane problemy. Nasz mały sąd jest częścią europejskiego systemu sprawiedliwości, i już nie raz zaznaczył swoją obecność w europejskim systemie sądowniczym. Wydane tu orzeczenia odbijały się echem w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Sprawa dotycząca domniemania niewinności sądzonego w Kościanie pasjonata hodowli pająków stanęła przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, a kwestia zakresu odszkodowawczego właścicieli lokali względem gminy zawisła przed Trybunałem Konstytucyjnym. To są sprawy, które wyszły z Kościana i są doceniane w Europie. Łączy je to, że obywatel lub firma z zaufaniem powierzyły niezawisłemu sądowi rozpoznanie sporu na linii obywatel – państwo. Podstawą tego zaufania jest właśnie niezawisłość sędziego. Tylko taki sędzia może obiektywnie rozpatrzyć spór obywatela lub firmy z państwem.

    - Protestujący przeciwko zmianom domagali się trzech vet prezydenta. Żadna z przedłożonych mu ustaw nie poprawiała działania wymiaru sprawiedliwości?
    - Ustawy, które były przedmiotem protestów nie usprawniały postępowań. Sprowadzały się głównie do tego, że dawały politykom wpływ na kadry. Czy odwołanie całego składu Sądu Najwyższego coś może usprawnić? Nie. To nie jest tak, że w Polsce ustrój zmienił się wczoraj, i dlatego trzeba wymienić cały skład SN. To miało już miejsce, o czym mało kto dziś pamięta, choć przypominał o tym ostatnio sędzia Adam Strzembosz. W roku 1990 doszło do weryfikacji całego składu Sądu Najwyższego, i nie wszyscy przeszli ją pozytywnie. Wówczas był ważny powód ustrojowy do takiego działania, a dziś jaki jest? Wymiana składu całego sądu, to próba zdobycia przyczółka władzy sądowniczej. Jeśli się okaże, że władza polityczna, która zdobywa większość w parlamencie może w drodze zwykłej ustawy, bez zmiany porządku konstytucyjnego, wymienić skład SN, to nie ma żadnej gwarancji, że za kilka lat inna większość polityczna nie zrobi tego samego. Dlatego tak stanowczo zareagowała wspólnota międzynarodowa. W innych krajach wspólnoty europejskiej nie do pomyślenia jest, aby partia która dochodzi do władzy rozpędzała jakikolwiek sąd, nie mówiąc już o sądzie najwyższym. Spróbowali tego Węgrzy, za co płacą dziś przegrywając procesy w Strasburgu. Wymiana składu sądu to nie jest żadna reforma. To tylko wymiana składu sądu, a jednocześnie przekroczenie pewnej granicy, za którą jest już zawłaszczanie sądów przez partie polityczne. W dodatku ustawa przewidywała zmniejszenie składu SN o połowę. Czy ograniczenie liczby sędziów przyspieszyłoby postępowania? Wprost przeciwnie. Jeśli obywatele narzekają na  przewlekłość postępowań to powinni pamiętać, że największy wpływ na to mają ich przedstawiciele w parlamencie. Sądy nie tworzą prawa i procedur. Sądy je stosują.

    - Czego oczekują sędziowie, poza tym, aby reformując wymiar sprawiedliwości słuchano czasami ich głosu?
    - Niepodważania konstytucyjnych zasad demokratycznego państwa prawa. Zasady te gwarantują obywatelom wolność i chronią ich przed nadużyciami każdej z władz. Jeśli słyszę, że prawo to nie świętość, a dobro narodu ma stać ponad prawem, to jest to niebezpieczne dla wolności obywatelskich. Polityk, który to powiedział otrzymał w sali sejmowej owacje na stojąco. To dziwne, bo w tej samej sali, jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, owacje na stojąco otrzymał inny nasz rodak, który zupełnie inaczej mówił o prawie i podziale władzy, co w pełni wyłożył w encyklice Centesimus annus. Jan Paweł II mocno przestrzegał przed samowolą, która zastępuje rządy prawa, i mówił o tym jakie znaczenie dla godności człowieka ma trójpodział władzy. Nie zapominajmy tych słów, które tłumaczą dlaczego przez lata aspirowaliśmy do bycia europejskim państwem prawa. Dziś nim jesteśmy. Reformujmy więc procedury i usprawniajmy działanie państwa, ale bez podważania jego fundamentalnych zasad. Nie ma bowiem wolności i demokracji bez niezależnych sądów.

Gazeta Kościańska 34/2017

Powrót
Oceń artykuł: 0 0

Komentarze (13) zobacz

    • 1 (9)

    lak-chrońmy prawo,to prawo, w dniu 24-08-2017 09:15:43 napisał:

    kościół, rząd wybierają z pisma św., konstytucji, prawa etc. tylko to co im do działania odpowiada. interpretacja goni interpretacje. głos obywatela, który nie jest po ichniej myśli się nie liczy. jan paweł II jest odbierany wybiórczo, papież franciszek z kolei jest zmarginalizowany.czy jakiś kościół posiada jego obraz?nie.dlaczego? to co ma miejsce to nie jest zmiana prawa na lepsze. to grzebanie w prawie. a to się tylko z jednym kojarzy...

    odpowiedz

    • 1 (5)

    ministrant, w dniu 26-08-2017 00:26:16 napisał:

    najprawdziwsza prawda i dekalog jest w budynku obok sadu zwany w KOSCIANIE KAPLICA . Troche skruchy i modlitwy a wszystko będzie przebiegac pomyślnie.

    odpowiedz

    • 3 (5)

    Anonim, w dniu 26-08-2017 12:04:16 napisał:

    Głos wołającego na puszczy. Ale trzeba wołać.

    odpowiedz

    • 0 (12)

    Wytrawny Obserwator, w dniu 27-08-2017 09:55:21 napisał:

    Czy ten sędzia wie co mówi? Obawiam się że nie.

    odpowiedz

    • 0 (12)

    rey, w dniu 27-08-2017 10:47:29 napisał:

    czy to jest podobne do Tuleya? bo do Budki ma za dużo włosów...a tok myślenia podobny?Nie rozumiem.

    odpowiedz

    • 0 (6)

    Wytrawny Masturbator, w dniu 27-08-2017 14:01:46 napisał:

    Do rey. Zgoda.

    odpowiedz

    • 1 (7)

    Anka , w dniu 27-08-2017 14:49:08 napisał:

    @Wytrawny a tak merytorycznie masz coś do powiedzenia, bo argumentów coś ci brakuje.

    odpowiedz

    • 7 (9)

    JAN WALER, w dniu 28-08-2017 19:26:29 napisał:

    z tego wywiadu wynika,że reforma sądownictwa jest pilnie potrzebna.

    odpowiedz

    • 0 (8)

    jam2, w dniu 29-08-2017 08:26:05 napisał:

    Tak, tylko zupełnie inna niż ta, którą proponuje PiS

    odpowiedz

    • 0 (0)

    Max Kolonko, w dniu 02-09-2017 16:47:43 napisał:

    Poprostu w SR w Kościanie nie ma sędziego z jajami.

    odpowiedz

    • -1 (3)

    Zenek, w dniu 02-09-2017 17:03:08 napisał:

    @JAN WALER No Ziobro już reformę sądów powszechnych wprowadza. Przypomnij mi, ile to już spraw się zakończyło z mocy nowej ustawy? Zakończyło szybko, sprawnie i z korzyścią dla obywatela? Należy zmienić PRAWO/kodeksy a nie sędziego, który orzeka na podstawie obowiązującego PRAWA, które stanowi Sejm i Senat. Żadna reforma w obecnym kształcie niczego nie zmieni. Nowy sędzia musi zapoznać się ze sprawami a nie zrobi tego w 24g przed rozpoczęciem posiedzenia sądu, a to spowoduje tylko przeciąganie postepowania w czasie. Ale widać, że do PISowców nic nie dociera i wszędzie tylko przekazy z Nowogrodzkiej kopiujecie.

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (1)
    • -3 (3)

    Zenek, w dniu 02-09-2017 17:03:08 napisał:

    @JAN WALER No Ziobro już reformę sądów powszechnych wprowadza. Przypomnij mi, ile to już spraw się zakończyło z mocy nowej ustawy? Zakończyło szybko, sprawnie i z korzyścią dla obywatela? Należy zmienić PRAWO/kodeksy a nie sędziego, który orzeka na podstawie obowiązującego PRAWA, które stanowi Sejm i Senat. Żadna reforma w obecnym kształcie niczego nie zmieni. Nowy sędzia musi zapoznać się ze sprawami a nie zrobi tego w 24g przed rozpoczęciem posiedzenia sądu, a to spowoduje tylko przeciąganie postepowania w czasie. Ale widać, że do PISowców nic nie dociera i wszędzie tylko przekazy z Nowogrodzkiej kopiujecie.

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe.

STOP HEJTOWI - PAMIĘTAJ - NIE JESTEŚ ANONIMOWY!
Jeśli zamierzasz kogoś bezpodstawnie pomówić, wiedz, że osobie pokrzywdzonej przysługuje prawo zgłoszenia tego faktu policji, której portal jest zobligowany wydać
numer ip Twojego komputera: 54.159.113.182

dodaj komentarz

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!

Złap aktualne okazje z Kościana i okolic na superokazje.net !

MIAŁ Z WĘGLEM 25-26MJ
NOWA DOSTAWA 690zł/tPLN
ZOBACZ MENU >>>
Nowy PUB w Śmiglu. Zobacz menu>>>
HIT CENA !!! WIENERBERGER KLINKIER KOSMO GAT.I
2,40 sztukaPLN
Serek serduszko 140g Zott
0,99PLN
WĘGIEL WORKOWANY NAJWYŻSZA JAKOŚĆ NAJNIŻSZA CENA
SKŁAD OPAŁU DUSZYŃSKIPLN

Ogłoszenia drobne www.ogloszenia.koscian.net

zobacz wszystkie